Kilka lat temu samochody z Chin kojarzono głównie z próbą wejścia na rynek i szukaniem własnej tożsamości. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wystarczy spojrzeć na Jetoura T2, który w Chinach występuje także jako Traveller. To model zaprojektowany tak, by od pierwszego spojrzenia budzić skojarzenia z autem przygodowym, ma pudełkowatą sylwetkę, pionowe proporcje, wyraźnie zaznaczone nadkola i terenowy charakter. Jednocześnie nie jest to mały crossover udający off-roadera, lecz pełnowymiarowy SUV o długości 4785 mm z osłoną koła zapasowego, szerokości 2006 mm i rozstawie osi 2800 mm.
To właśnie dlatego Jetour T2 bardzo często zestawia się z Land Roverem Defenderem. Oczywiście nie chodzi o kopiowanie wprost, lecz o podobną ideę: samochód ma wyglądać tak, jakby był gotowy zarówno na codzienną jazdę po mieście, jak i na wyjazd daleko poza asfalt. Co ciekawe, porównanie nie bierze się wyłącznie z kształtu nadwozia. Defender 110 według aktualnej specyfikacji ma 5018 mm długości z kołem zapasowym z tyłu i 4758 mm bez niego, przy szerokości 2008 mm i wysokości około 1967–1972 mm. Jetour T2 jest więc nieco krótszy i niższy, ale gabarytowo pozostaje zaskakująco blisko brytyjskiego wzorca.
Dlaczego Jetour T2 budzi skojarzenia z Defenderem?
Najważniejsza jest tu forma. Jetour postawił na bardzo wyrazisty, „terenowy” design, który świadomie odcina się od miękkich linii modnych SUV-ów. Mamy tu prostokątne proporcje, wysoko poprowadzoną linię maski, pionowy front, masywne zderzaki i wizualne akcenty sugerujące użytkowy charakter. Producent podkreśla również prześwit 220 mm, długi rozstaw osi, rozbudowane systemy kamer oraz tryby jazdy na różne nawierzchnie. To wszystko sprawia, że T2 nie chce być tylko modnym autem lifestyle’owym. On ma wyglądać jak sprzęt do wypraw.
Jednocześnie Jetour robi to po swojemu. Defender pozostaje autem premium z silną legendą i ogromnym zapleczem wizerunkowym. Natomiast T2 próbuje przyciągnąć kierowców, którzy chcą podobnego klimatu bez konieczności sięgania po markę luksusową. Innymi słowy, to bardziej rywal w sensie koncepcji i stylu niż prosty odpowiednik 1:1. I właśnie dlatego ten model może okazać się dla wielu osób szczególnie interesujący.Łłączy rozpoznawalny „adventure look” z nowoczesną chińską filozofią wyposażenia i napędów.

Jakie wersje silnikowe Jetoura T2 są dostępne na świecie?
To jeden z najciekawszych elementów całej układanki. Na globalnej stronie Jetoura T2 widnieją przede wszystkim trzy główne konfiguracje: 1.5TD + 7DCT, 2.0TD + 7DCT w wersji Comfort oraz 2.0TD + 7DCT w wersji Lux. Wariant 1.5 ma pojemność 1498 cm³, moc 135 kW, czyli około 184 KM, oraz 290 Nm momentu obrotowego. Wersje 2.0 bazują na jednostce 1998 cm³ o mocy 187 kW, czyli około 254 KM, oraz 390 Nm. Co ważne, z tej samej specyfikacji wynika, że bazowa odmiana 1.5 jest przednionapędowa, natomiast wersje 2.0 korzystają z układu 4WD w czasie rzeczywistym.
Jednak globalna oferta Jetoura nie jest całkowicie jednolita. I to warto mocno podkreślić, bo w praktyce różne rynki pokazują nieco inne warianty tego samego auta. Na przykład oficjalna strona Jetour Balkans podaje T2 Luxury z silnikiem 2.0TD o mocy 180 kW, czyli około 245 KM, oraz 375 Nm. Z kolei malezyjska broszura modelu mówi o wersji 2.0TD XWD z 180 kW przy 5500 obr./min, 375 Nm i napędzie na wszystkie koła. To oznacza, że pod nazwą Jetour T2 funkcjonuje rodzina konfiguracji, a nie jeden identyczny samochód dla całego świata.
Czy TD to turbo-diesel?
Nie. TD przy pojemności silnika, na przykład 1.5TD albo 2.0TD, w praktyce oznacza ono jednostkę turbodoładowaną z bezpośrednim wtryskiem paliwa. W materiałach technicznych grupy Chery, do której należy Jetour, podobne silniki opisywane są jako „TGDI”, czyli turbo gasoline direct injection. Można więc przyjąć, że „TD” w nazewnictwie Jetoura jest skróconym, marketingowym zapisem tej samej idei: turbo + direct injection. Innymi słowy, literki obok pojemności informują, że nie jest to zwykły silnik wolnossący, lecz nowocześniejsza jednostka nastawiona na lepszą elastyczność, wyższy moment obrotowy i sprawniejsze oddawanie mocy.
A co z napędami hybrydowymi?
Tutaj Jetour robi kolejny krok. Oprócz klasycznych odmian benzynowych istnieje także Jetour T2 i-DM, a na rynku chińskim odpowiedniki z serii Traveller C-DM lub Shanhai T2. Oficjalne materiały pokazują, że napęd hybrydowy opiera się na silniku 1.5 turbo. Globalna strona T2 i-DM wskazuje jednostkę 1499 cm³ o mocy 115 kW i momencie 220 Nm, natomiast oficjalna strona Jetour UAE opisuje układ z 1.5-litrowym turbo i dwoma silnikami elektrycznymi oraz podaje nawet 600 HP i 910 Nm w wersji 4×4.
Z kolei chińskie materiały fabryczne pokazują, że hybrydowy Traveller C-DM rozwijany jest dalej i występuje z dużym akumulatorem 43,24 kWh, deklarowanym zasięgiem elektrycznym 206–212 km zależnie od wersji oraz łącznym zasięgiem około 1300 km. W oficjalnych opisach pojawiają się także układ 1.5TD + 3DHT + P4, system XWD oraz tryby 7+X do jazdy poza asfaltem. To bardzo wyraźny sygnał, że Jetour nie traktuje T2 wyłącznie jako modnego SUV-a, lecz jako platformę dla coraz bardziej zaawansowanych odmian wyprawowych i hybrydowych.
Jak wygląda kwestia napędów i możliwości terenowych?
W klasycznych wersjach T2 najciekawiej prezentują się odmiany 2.0. To właśnie one najpełniej budują wizerunek rywala Defendera, bo łączą mocniejszy silnik z 4WD w czasie rzeczywistym, większymi kołami oraz dodatkowymi trybami jazdy. W oficjalnej specyfikacji globalnej znajdziemy tryby Sport, Economy i Standard, a w wyższych wersjach także Snow, Sediment, Rock i X Smart Mode. Do tego dochodzą elementy takie jak ograniczony poślizg dyferencjału, tylna elektroniczna blokada o ograniczonym poślizgu, kamery 360 stopni czy adaptacyjny tempomat w bogatszych konfiguracjach.
W materiałach z Chin producent akcentuje także BorgWarner sixth-gen torque manager, inteligentne rozdzielanie momentu, automatyczne przełączanie trybu 4×4 oraz 7+X terenowych ustawień jazdy. Innymi słowy, Jetour T2 nie ogranicza się do wyglądu „na wyprawę”. Owszem, nadal jest to SUV z samonośnym nadwoziem, ale producent bardzo wyraźnie stara się nadać mu realne kompetencje na luźnych nawierzchniach, błocie, piasku czy śniegu. To właśnie ta mieszanka stylu i technologii sprawia, że porównania z Defenderem nie są już tylko marketingową przesadą.
Wnętrze i wyposażenie
Wnętrze Jetoura T2 zostało pomyślane tak, aby połączyć klimat auta wyprawowego z nowoczesną, cyfrową kabiną. Już w podstawowych i średnich wersjach producent przewiduje duży centralny ekran dotykowy 15,6 cala, 10,25-calowy wyświetlacz przed kierowcą, dwustrefową klimatyzację automatyczną, liczne porty USB i USB-C oraz obsługę funkcji multimedialnych i sterowania głosowego. W zależności od wersji wyposażenia pojawiają się także fotele podgrzewane i wentylowane, elektryczna regulacja fotela kierowcy, pamięć ustawień, panoramiczny dach, nagłośnienie z 6, 8 lub 12 głośnikami, a także układ kamer 360 stopni i adaptacyjny tempomat. W wyższych odmianach uwagę zwracają również matrycowe reflektory LED, pamięć lusterek, czujnik deszczu oraz platforma oparta na układzie Qualcomm Snapdragon 8155, co pokazuje, że Jetour chce rywalizować nie tylko wyglądem, ale też komfortem i technologią codziennego użytkowania.

Kolory Jetoura T2 na świecie: tu naprawdę dużo się dzieje
Kolorystyka T2 również jest ciekawa, bo pokazuje, jak mocno Jetour dostosowuje ofertę do rynku. Globalna specyfikacja wymienia między innymi Lime Green, Night Black, Sun Orange, Silver Snow, Misty Cyan, a w wyższych konfiguracjach także Sand lub Sandcastle. Oficjalna strona dla Bałkanów pokazuje z kolei paletę Black, Silver, White, Blue i Sand. Malezyjska broszura używa jeszcze innych nazw: Khaki White, Aviation Silver i Carbon Black. Do tego dochodzą różne warianty wykończenia wnętrza, na przykład Black/Red, Green/Orange, Brown czy Black/Brown.
To prowadzi do prostego wniosku: jeśli ktoś interesuje się konkretną konfiguracją T2, nie powinien zakładać, że wszystkie kolory i wersje są dostępne wszędzie. Sam producent na stronie globalnej zastrzega, że informacje podlegają regionalnym różnicom i trzeba je potwierdzać u lokalnego dealera. Z punktu widzenia klienta to ważne, bo Jetour T2 może w jednym kraju występować jako bardziej klasyczny benzynowy SUV 2.0 AWD, a gdzie indziej jako nowoczesna, mocna hybryda plug-in z zupełnie inną paletą lakierów i wyposażeniem.
Czy Jetour T2 naprawdę ma szansę być rywalem Defendera?
Tak, ale trzeba dobrze rozumieć, w jakim sensie. Jetour T2 nie rywalizuje z Defenderem wyłącznie tabelką parametrów. On rywalizuje przede wszystkim pomysłem na samochód: ma być wyrazisty, przygodowy, nowoczesny i gotowy na więcej niż zwykłą jazdę do pracy. Do tego dochodzą coraz mocniejsze wersje 2.0, zaawansowane układy 4WD oraz hybrydowe odmiany i-DM/C-DM, które pokazują, że marka myśli o przyszłości szerzej niż tylko przez pryzmat klasycznego silnika benzynowego.
I może właśnie w tym tkwi największa siła Jetoura. Nie próbuje być kopią legendy, lecz nowoczesną interpretacją samochodu przygodowego dla epoki, w której liczą się już nie tylko wygląd i moc, ale też architektura napędu, cyfrowe wyposażenie i możliwość wyboru między benzyną a hybrydą. Dlatego Jetour T2 jest dziś jednym z najciekawszych chińskich SUV-ów w stylu „Defender-like” na świecie. A patrząc na tempo rozwoju marek z Chin, to może być dopiero początek dużo większej historii.
Źródło: Oficjalna specyfikacja Jetour T2 (wersja globalna)
Źródło: Oficjalna strona Jetour Traveller C-DM / T2 Hybrid (Chiny)
